Loading...

niedziela, 22 lutego 2009

Moja recenzja dwóch książek Henryka Kocója

Henryk Kocój; Relacje posła pruskiego Ludwiga Buchholtza o Insurekcji Kościuszkowskie,j. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004 (format A5, oprawa miękka, ss. 320, ISBN: 83-233-1798-4).

Henryk Kocój, Targowica i Sejm Grodzieński 1793 w relacjach posła pruskiego Ludwika Buchholtza, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004 (format A5, oprawa miękka, ss. 244, ISBN: 83-233-1840-9).



Dwie prace profesora Henryka Kocója; Relacje posła pruskiego Ludwiga Buchholtza o Insurekcji Kościuszkowskiej oraz Targowica i Sejm Grodzieński 1793 w relacjach posła pruskiego Ludwika Buchholtza wydane w roku 2004 przez wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego mają charakter edycji źródłowych z opracowaniem, odnoszących się do korespondencji tytułowego posła z królem Prus Fryderykiem Wilhelmem II. Listy Buchholtza (urodzonego w 1741 roku, zmarłego w 1811) stałego rezydenta królewskiego w Warszawie w latach 1780-89 później zaś (do czerwca 1794) sprawującego urząd posła nadzwyczajnego Prus w Polsce stanowią niewątpliwie pokaźny zasób informacji o całej sieci powiązań dyplomatycznych kształtujących los Pierwszej Rzeczypospolitej u schyłku jej politycznej egzystencji. Okres ten jest przynajmniej od lat osiemdziesiątych głównym obszarem zainteresowań profesora Kocója.

Działalność edytorską tego rodzaju wypada nam jedynie pochwalić, tym bardziej ze nie jest to pierwsza tego typu inicjatywa profesora. Wystarczy wspomnieć tu publikacje dotyczące dyplomatycznej korespondencji innych posłów zagranicznych w Polsce; de Cache’go (poseł austryjacki), Lucchesiniego (Prusy) a także Francuzów; Deschorchesa i Bonneau pochodzących z tego samego okresu historycznego. Łatwiejszy dostęp do źródeł przyczynić się może do skonkretyzowania dyskusji nad interpretacją czasów tuż przed rozbiorami. Mimo iż jest to jeden z najważniejszych (także najbardziej pouczających i spornych zarazem) okresów historii Polski, od którego rozpoczyna się formowanie współczesnego patriotyzmu jej mieszkańców, dotychczasowy zasób drukowanych opracowań źródeł jest raczej skromny. Brak niestety konsekwentnego cyklu przedsięwzięć wydawniczych tego rodzaju możliwe jest jednak że samodzielne inicjatywy takie jak omawiana i tak pozwolą na stworzenie łatwo dostępnego i przyswajalnego zasobu informacji, które tworzyłyby prawdziwą panoramę stosunków dyplomatycznych epoki.

W książce o Insurekcji autor uznał za stosowne przetłumaczyć tekst listów z oryginalnego francuskiego na język polski czego nie uczynił w edycji dotyczącej Targowicy.
Oba rozwiązania mają swoje zalety a wybór jest bolesny (ideałem byłoby oczywiście edycja w obu językach). Trudno stwierdzić czy to autentyczność czy dostępność źródła powinno przeważyć. Warto zauważyć że podanie oryginalnego tekstu ułatwia doń dostęp zagranicznym badaczom co ma niebagatelne znaczenie gdy przedmiotem badań stają się międzynarodowe stosunki dyplomatyczne.

Profesor Kocój zamieścił listy w układzie chronologicznym rozdzielając je na dwie części stosownie do autorstwa (listy króla i urzędnika nie przeplatają się ze sobą). Również opracowania historyczne zostały napisane w bezpośrednim do tej chronologii nawiązaniu. Pozwala to korzystającemu ze źródeł sprawniej śledzić bieg myśli korespondentów i umieszczać je w kontekście chronologiczno-historycznym i mieć dzięki temu przejrzysty wgląd we wszystkie ogólnoeuropejskie uwarunkowania. Autor opracowania unika więc pułapki polskiej „zaściankowości” pamiętając zapewne że ówczesna Polska była raczej przedmiotem a nie podmiotem polityki. Trzymając się ściśle treści i chronologii listów unika nad-interpretacji i możliwych anachronizmów. Nie wiadomo, rzecz jasna, czy podejście to było przemyślane czy instynktowne.

W edycji listów Buchholtza o Powstaniu Kościuszkowskim profesor zwraca uwagę na krytyczne uwagi posła o polityce rosyjskiej w Polsce. Listy ujawniają brak zaufania do Rosjan właściwy obu korespondentom. Fryderyk Wilhelm II był wyraźnie nastawiony na czerpanie korzyści i lekcji z niepowodzeń rosyjskich, jak wtedy, gdy każe Buchholtzowi spalić archiwa by nie dostały się Polakom jak to miało miejsce w przypadku rosyjskich dokumentów posła Igelströma. Obaj uważali powstanie przez cały czas za beznadziejne a jego przywódców za fantastów przynoszących Polsce nieszczęście. Nad takim podejściem do ówczesnych wydarzeń warto się przez chwilę zastanowić. Autor opracowania co chwilę ostrzega czytelnika przed antypolskim charakterem wygłaszanych w listach opinii takich jak choćby nazywanie oddziałów Madalińskiego „bandami”.

Nie ulega wątpliwości, że główną (a może nawet jedyną) posła Prus było podobanie się swemu władcy i przysporzenie mu łupów. Lecz w jego listach przebija swego rodzaju współczucie dla kraju który tak nisko upadł. Jest możliwe że był on przekonany o tym, że jego ojczyzna a także Rosja i Austria wchłoną kraj dla jego własnego dobra. O potrzebie przedsięwzięcia takiego kroku pisze wielokrotnie. Podobnie można by zinterpretować jego obawy przed Kościuszką porównywanym przezeń z Waszyngtonem oraz przed wzorowaniem się Polaków na ideałach rewolucyjno-wolnościowych w chwili najstraszniejszego terroru jakobińskiego po drugiej stronie pruskiej granicy. Tego rodzaju strach był wówczas w pełni uzasadniony i odczuwany wbrew obiegowej opinii nie tylko przez władców i ich ministrów. Warto także pamiętać że utalentowany urzędnik absolutnego władcy nie kieruje się wobec powstańców złośliwością lecz wyznaje po prostu inny system wartości przy dążeniu do innych celów. Godne odnotowania jest oburzenie króla i jego posła na bezprawne próby nawiązania przez powstańców kontaktów dyplomatycznych z innymi państwami. Przepełnieni patriotyczną życzliwością wobec powstańców próbujemy często tej bezprawności (i jej oddziaływania na ówczesnych legalistów) nie dostrzegać. Jest także możliwe że Buchholtz i jego przełożony odczuwali właściwą epoce niechęć do „anachronicznego” systemu politycznego w Polsce szlacheckiej i uwielbienie dla nieuchronnego stałego postępu ( są to przecież czasy Condorceta) organizacji życia politycznego. Przecież również dziś państwa zamożne są skłonne przypisywać swój sukces wyznawanym wartościom (a nie czynnikom czysto ekonomicznym) i z tego powodu czują się uprawnione do wmuszania ich państwom biedniejszym wtrącając się w ich sprawy wewnętrzne.

Listy Buchholtza o Targowicy i Sejmie Grodzieńskim również robią wrażenie rozmachem dyplomatycznym. Sam autor opracowania zwraca uwagę na takie mało znane a wiele znaczące wydarzenia jak wizyta władz targowickich w Londynie (list z 27 lutego 1793), które w desperackiej próbie ratowania polskiej integralności terytorialnej chciały wejść do koalicji antyfrancuskiej przez związek z Wielką Brytanią. Ciekawe są również spostrzeżenia posła Prus na temat działalności jego szwedzkiego odpowiednika Johana Chistoffera Tolla usiłującego zabezpieczyć dostawy polskiego zboża do Szwecji i przez to zainteresowanego nawiązaniem kontaktów z Targowicą. Henryk Kocój zwraca także uwagę na patriotyczną postawę Buchholtza wobec zwycięstw koalicji nad Francuzami (początek kampanii 1793) i na jego dobre zorientowanie w sprawach francusko-tureckich.
Widać więc jasno, że omawiane publikacje mogą przyczynić się do poszerzenia horyzontu geopolitycznego badaczy zajmujących się wyjaśnianiem zniknięcia Polski z mapy Europy pod koniec XVIII wieku. Można je również śmiało polecić wszystkim zainteresowanym tym okresem dziejów Polski i chcącym zrozumieć pruski punkt widzenia.

Brak komentarzy: