Loading...

poniedziałek, 5 lipca 2010

Najlepszy ustrój - liberalna monarchia.

Ten właśnie ustrój uważam za najlepszy. Moze to być monarchia absolutna oświecona (Józef II, Fryderyk II) lub konstytucyjna (Tocqueville, Constant, Ludwik Filip) byle nie parlamentarna ani absolutna-wyznaniowa. Musi też zawierać jakiś rodzaj noblesse de robe czy też innej furtki dla ambitnych mieszczan. Oto jakie są zalety tego ustroju:

- tolerancja religijna
- mozliwość awansu społecznego, ale bez rewolucyjnych pzretasowań i słomy wystającej z butów...
- ład i porządek
- wiadomo na kim spoczywa odpowiedzialność urzednicza czy ministerialna (bez rotacji czy też pozbawionych woli kolegiów)
- mozliwość niełaski dla nieudolnego ministra
- mała ilość propagandy (najwięcej jej w demokracji)
- możliwość zatrudniania ekspertów bez oglądania się na ignorancki głos ludu
- elitarystyczno-hierarchiczny model władzy sprzyjający ulepszaniu sie ludzi i ich pracy nad sobą.




trudności zwiększają się jeszcze, jeżeli prawodawca kraju, przechodzącego od republikańskiego ustroju pod rząd monarchiczny, musi walczyć z zepsuciem obyczajów, z prywatą pozbawionej przywilejów oligarchii, a nawet z nikczemnością, zwłaszcza jeżeli pragnie, aby prawa odpowiadały życzeniom roztropnej albo uciśnionej części narodu.

(Johann Baptist Pergen I gubernator Galicji o jej ludności - 1773 r.)

Brak komentarzy: