Loading...

poniedziałek, 19 lipca 2010

Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie

Moja nowa książka o XVIII-wiecznym Londynie


Piotr Napierała, Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie, Novae Res, Gdynia 2010. ISBN 978-83-61194-43-9


dla zainteresowanych nabyciem książki

Londyn w XVIII wieku był największym miastem na świecie, stolicą potęgi kolonialnej, liberalizmu, wolnej prasy, wyzwolonych artystów, znakomitej muzyki i światowych finansów. Był jednak również siedliskiem występku, prostytucji i ksenofobii.

Książka ma na celu ukazanie nie tylko świata osiemnastowiecznych arystokratów i artystów, lecz również mieszkających w brytyjskiej metropolii cudzoziemców, turystów oraz biedaków. W mieście panowały zbyt wielkie kontrasty, aby nazywać go pięknym, jednakże było na tyle wspaniałe, by stać się przedmiotem zachwytu całej ówczesnej Europy. Jak mawiał pisarz tamtych czasów, Samuel Johnson: „Być znudzonym Londynem, to być znudzonym życiem, Londyn zawiera bowiem wszystko,
co życie może ofiarować”.

SPIS TREŚCI:
WSTĘP – WYJĄTKOWOŚĆ XVIII-WIECZNEGO LONDYNU - 7
BLASK STOLICY – ARYSTOKRACJA – ŚWIAT ROZRYWEK- SKLEPY - 11
EMIGRANCI I CUDZOZIEMCY A LONDYŃSKA KSENOFOBIA - 41
GEORG FRIEDRICH HÄNDEL JAKO CUDZOZIEMIEC, BRYTYJCZYK I LONDYŃCZYK - 76
INFORMACJA, POLITYKA I OPINIA PUBLICZNA - 97
KULTURA POPULARNA - OBYCZAJE - KOBIETY LONDYNU - 122
WARUNKI ŻYCIA, BEZPIECZEŃSTWO - PRZESTĘPCZOŚĆ I WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI - 150
BIBLIOGRAFIA – 173



FRAGMENT ROZDZIAŁU II:

Niejaki Zetzner - podróżnik, który przybył do Londynu ze Strasburga w 1700 roku i został w nim 2 lata tak oceniał Brytyjczyków jako naród:
"Są to, ogólnie rzecz biorąc, mili ludzie, obdarzeni dużą inteligencją i politycznym rozeznaniem. Są dobrze wykształceni, a ich umysł widzi sprawy na wylot. Są również muskularni i zręczni we wszystkich ćwiczeniach ciała. Są uprzejmi i jeśli chcą kogoś uhonorować nie szczędzą jakichkolwiek wysiłków. Ale w głębi duszy są dumni, wyniośli i uważają się za dużo lepszych od innych narodów …”.
Na wrogość tłumu skarżył się m.in. Francuz Jean-Pierre Grosley , autor przewodnika po metropolii wydanego w 1772 roku, który słyszał takie określenia jak „francuski pies” i „francuska dziwka”, jakie prześladowały francuskich turystów rozpoznawalnych łatwo po stroju i manierach. Pewien Portugalczyk spacerujący wzdłuż brzegu Tamizy i rozmawiający we własnym języku napotkał przy jednej okazji dwóch rybaków, którzy grozili mu pięściami biorąc go za Francuza i przezywali „francuskim psem”: speak your damned French if you dare! („mów dalej w swoim przeklętym francuskim jeśli się ośmielisz !”). Grosley konfrontuje informacje o takich zdarzeniach z grzecznością brytyjskiej klasy uprzywilejowanej i sprzedawców w sklepach. Biedacy natomiast nieraz obrzucili jajkami powozy, w których jechali francuscy goście . Ciekawe jest to, że tylko w Londynie cudzoziemców tak nie lubiano, być może wynikało to z rozpolitykowania Londyńczyków .


SUMMARY


This book is an attempt to show to the polish reader the richness and diversity of the eighteenth-century London live. First and foremost this book informs, why Lodnon was so unique as the largest city in eighteenth-century Europa, a prototype of the modern multicultural metropolis as we know today. The leading intellectuals of enlightenment esed to look upon London as an example of ‘free’ city ruled by public opinion expressed not only by mighty aristocrats but also humble subjects. In those days London had more to offer to an English or a foreign visitor, than any other city in the continent: parks opened to visitors, rich museum collections, fine shops, elegant partie organized by upper class (beau monde as it used to be called in that century), cosy inns, taverns with good food. Many Frenchmen, Italians and Spaniards used to go to London to see parliamentarism in working, modern manufactures, English and Italian art.
The mob, and even sometimes the political elite of the eighteenth-century London was Rather hostile to foreigners. The Spaniards had a reputation of cruel and canning people, the French were called chattering baboons, the Germans and Dutch were believed to be somewhat ‘primitive’. Very interesting was the evolution of the British-American relations, not only on the political level but also in everyday life. The example of Georg Friedrich Händel or George Frideric Handel naturalised as a British subject in 1727 is used in this book to exhibit how the process of adaptation of a foreigner to living among Britons could have looked like.
The third of the six chapters concernes the eighteenth-century London’s political life, that is; functioning of political clubs, topics of political discussions, the media (press, caricature). The problem of caricature – one of the arts in which the Britons of that era were particularily master ful is in this book strictly connected with life and output of an English great caricaturist William Hogarth. There are also some reference to the army and navy’s world.
From the next chapter the leader can learn what was the time of the breakfast the eighteenth-century londoners used to have and what was actually eaten at this breakfast. The same he or she can learn aobut dinners, favorite English disches including very fine recipes by Benjamin Franklin who was particularily fond of good cuisine. In this very chapter there are many informations about lodging, hotels, inns, education, prices, currency, salaries and wag es, clothes, fashion, morality, religion, enlightenment in London, the poor, the rich and the women of London in cluding the problems of marriage and the al most impossible in those days - divorce.
The last chapter is about the risks and dangers of everyday life in the eighteenth-century London. We are pursuing the Londonem of the era through every stages of his life – from the cradle to the tomb. Here we are refering to the problem of criminality, prostitution, police forces, crime and punishment, medical treatment, diseases, housing and social taboos.
I am fully aware of the fact, that it is not possibile to refer to every kind of human activity and so it is in the case of this book, but I hope still that this book can contribute to a better under standing of the British history and culture of the eighteenth century in Poland.




Piotr Napierała (17. X 2009 r.)

1 komentarz:

montgomerry pisze...

http://slowemmalowane.blogspot.com/2010/07/piotr-napieraa-swiatowa-metropolia.html

trochę o książce:)