Loading...

piątek, 22 kwietnia 2011

Luther, Lessing, Kant i początki niemieckiego liberalizmu





Gotthold Ephraim Lessing


Luther i reformacja miały wielki swój wpływ na europejskie wyobrażenia o wolności . Ojciec reformacji (reformator „wbrew woli”) wierzył święcie, że sam Bóg prowadzi go w jego dziele reformy religijnej, dlatego sytuacja 1525 roku i wojna chłopska w Niemczech wytrąciły go z równowagi. Nie do końca wiedział jakie stanowisko zająć . W swoim napomnieniu do pokoju skrytykował książęta za brak akceptacji dążeń chłopów, ale i chłopów: „kto mieczem wojuje od miecza ginie”. Przywódcę i ideologa chłopów Thomasa Münzera nazywał marzycielem, a o jego programie 12 artykułów nie wypowiadał się ponieważ jako ni-prawnik nie czuł się kompetentny w takich sprawach . Luther uważał wolność za jedną z najważniejszych rzeczy w życiu człowieka, pojmując ją jako uwolnienie się od lęku o zbawienie. Tak pisał w opublikowanym w 1520 roku: „Traktacie o wolności chrześcijanina” (Von der Freihet eines Christenmenschen). Wolność chrześcijańska jest dawana i udzielana za darmo, stąd chrześcijanin musi zasadniczo akceptować swoje miejsce w społeczeństwie. W piśmie do szlachty Luther krytykował zarówno zbytki i „nadmierne” bogactwa, jak i lichwę, monopole, wolny handel („należałoby doprawdy nałożyć na łeb wędzidło Fuggerom i podobnym towarzystwom”) i publiczną akceptację prostytucji. Był więc Luther człowiekiem regulacji, choć nie rościł sobie, jak twierdzi jego biograf Heiko Oberman, pretensji do stwarzania własnych teokratycznych systemów, które miałyby funkcjonować wiecznie, zadowalając się radami mającymi zapobiec konkretnym problemom nękającym wówczas Niemcy .

W kwestii ludzkiej wolnej woli, Luther zajmował stanowisko pozornie skomplikowane i niejasne. Przeczuwając w Erazmie z Rotterdamu pierwszego chrześcijańskiego ateistę, atakował: „wola wolna w człowieku jest królestwem szatana” . W czasach obu myślicieli atakowano dotychczasową scholastyczną naukę nie tylko za zbyt wybujałe subtelności formalne, ale także za zbyt daleko idące przekonanie o zdolności rozumu ludzkiego do rozwiązywania problemów i Luther nie był tu wyjątkiem. Pico Della Mirandola i po nim Montaigne wierzyli, że człowiek powinien sam kształtować siebie i, że „chcieć” i „móc” są w dużym stopniu tożsame, co stało w sprzeczności z naukami Św. Augustyna . Luther z kolei atakował Erazma za zbytnie akcentowanie ludzkiej wolnej woli, jako kwestionującej nadzór niezmiennej woli Boskiej nad zmienną ludzką i ignorującą fakt zamieszkiwania grzechu w człowieku, jak również „niewoli szatana w człowieku”. Gdzie rządzi grzech nie ma mowy o woli, ponieważ ta nie dąży już ku zbawieniu To zaś można osiągnąć tylko dzięki łasce boskiej, ale własna wola też musi zostać przez samego człowieka odnaleziona poprzez wyrzeknięcie się Adama i świadome naśladownictwo Chrystusa. Człowieka zniewalają też prawa mające zapobiegać niedoskonałości ludzkiej. Współpracownik Luthera, Philipp Melanchton był zdania, że człowiek jest w stanie przyjąć łaskę ale i ją odtrącić, podkreślając rolę dobrych uczynków dla zbawienia .

Bardziej „nowocześnie” brzmiącą myśl wolnościową w świecie niemieckojęzycznym sformułował Leibniz, który odrzucał kartezjańskie pojęcie wolnej woli, ponieważ odrzucał możliwości stwarzania przez człowieka nowych jakości ex nihilo. Pochwalał część nauk Locke’a o wolności politycznej, wytykając mu jednak całkowite zaniedbanie kwestii wolności ducha, czyli wolności do samodzielnego stłumienia zniewalających człowieka namiętności . Najwybitniejszy popularyzator myśli Leibnitza, Christian Wolff próbował pogodzić boską „przedwiedzę” o mających się wydarzyć zdarzeniach, z wolnością ludzkich wyborów, uznając, że przedwiedza prowadzi do jedynie warunkowej konieczności zdarzeń .

U Gottholda Ephreima Lessinga myśl wolnościowa przybiera już formę obrony tolerancji religijnej i pozareligijnej i rzekomo pochodzącego z pism luterańskich przyzwolenia na samodzielne poszukiwanie prawdy i drogi do zbawienia przez każdą jednostkę. Dla Lessinga bardziej wartościowy jest ten, kto w imię własnych przekonań zrywa z nieprawdą, niż ten, który trzymając się przesądu broni choćby najszlachetniejszej prawdy . Szczęście i wolność utożsamiał Lessing z odrzuceniem przesądów i osiągnięciem dzięki temu dojrzałości duchowej . Poglądy Lessinga są jakby niemieckim wariantem myśli wolteriańskiej. W odniesieniu do państwa pruskiego, Lessing szydził: „Berlińska wolność polega na tym, żeby zrobić tyle niedorzeczności skierowanych przeciwko religii, ile się chce” .

Jednocześnie jednak warto zauważyć, że choć Montesquieu wykazał jak łatwo może europejski absolutyzm oparty na poszanowaniu przez króla prawa tworzonego przez poprzedników przeistoczyć w despocję, to nie wiadomo do jakiego państwa ten negatywny przykład miałby się odnosić. Raczej na pewno nie do Prus Fryderyka Wielkiego. Fryderyk miał bowiem zwyczaj zasięgać opinii ekspertów mieszczańskiego pochodzenia przed każdą ważniejszą decyzją, a więc ciężko tu mówić o niekontrolowanej samowoli władcy . Warto zanotować też uwagę szkockiego podróżnika Johna Moore’a odwiedzającego Berlin w 1775 roku: „…Nic nie zaskoczyło mnie bardziej… niż swoboda z jaką wielu ludzi mówi o posunięciach rządowych i zachowaniu się króla”.

W zupełnie innym kierunku niż Lessing poszedł Herder, nawiązując raczej do duchowego świata Leibniza. Krytykował zarówno kantowski idealizm, jak i „złudzenie” większości filozofów Oświecenia, że wolność winna być utożsamiana z autonomią jednostki. Uważał, że wolność to przede wszystkim umiejętność kształtowania siebie samego i samoograniczania siebie zgodnego z porządkiem prawa natury .

Sprzeczność między niemiecką (przy narzucającym się założeniu, że Lessing był nietypowy) a francuską-wolteriańską wizją wolności widać najlepiej w korespondencji Fryderyka Wielkiego z Voltaire’m. Fryderykowi pisze Voltaire 23 stycznia 1738 roku swoje zdanie o wolności. Nie zgadza się z leibnizowską protestancką jej wizją jaką przedstawia Fryderyk (wolność jako przede wszystkim samodyscyplina) i odpowiada, że „być wolnym to znaczy (móc) działać”: Si c’est moi, je sius libre, car être libre, c’est agir. Ce qui Est passif n’est point libre .

Sporo uwagi kwestii wolności poświęcił też Immanuel Kant . Wolnościowym ideałem Kanta w odniesieniu do stosunków społecznych było pogodzenie moralności i prawa, które zakreślałyby granice ludzkiej wolności, jednocześnie czyniąc ją dostatecznie szeroką. Wielkie nadzieje pokładał Kant w postępie dziejowym, który pogodzi prawo z moralnością .

Hegel stworzył kolejną bardzo „niemiecką” ideę wolności łączącą się z dyscypliną, lecz nie tylko z samodyscypliną, ale też z „uświadomiona koniecznością” opisywanych przezeń procesów historycznych Świat anglosaski długo obwiniał Hegla za jego rzekome zaprzedanie się w służbę niemieckiego autorytaryzmu, który doprowadził, zdaniem Anglosasów, do I wojny światowej, a nawet do triumfu nazizmu. Współczesny Heglowi, francuski filozof Victor Cousin (1792-1867) atakował Prusaka nie tylko za nadmierny idealizm filozoficzny nie znajdujący potwierdzenia w rzeczywistości, ale i za to, ze nie zawsze łączył on „wolność z królewskością” , a Karl Popper za pominięcie milczeniem postulatu Kanta o używaniu przez państwo „minimalnej dozy przymusu” w celu zapewnienia porządku społecznego i wolności jednocześnie, i wyabstrahowanie dyskursu wolnościowego prowadzące do dziwacznych wniosków pseudo-historiozoficznych. Popper demaskował też Hegla jako propagandzistę państwa pruskiego, przytaczając m.in. krytyczne uwagi Schopenhauera o jego działalności filozoficznej. Pisałem już wcześniej o wolnościowej wizji Franza von Kutchery, której bliżej do demokratycznego totalitaryzmu w stylu Rousseau, niż typowemu liberalizmowi Hume’a, Addisona, Voltaire’a, Montesqueiu czy Spencera. Von Kutchera choć powołuje się na Kanta, podąża przede wszystkim drogą Rousseau i Hegla.

Jest to fragment (a właściwie trzy połączone fragmenty) mojej książki: „Kraj wolności i kraj niewoli - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku”.


Piotr Napierała, "Kraj wolności" i "kraj niewoli" - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku, Wydawnictwo Libron-Filip Lohner, Kraków 2011. ISBN 978-83-62196-11-1

Brak komentarzy: