Loading...

środa, 24 sierpnia 2011

Antyklerykalizm to nie antychrystianizm, czyli słowo o oświeceniu.



Na portalu konserwatyzm.pl forsuje sie od dawna fałszywą wizję oświecenia - wielkiego intelektualnego ruchu trwajacego od ok. 1670 roku do dziś.

Na owym portalu formuuje się bojową uproszczoną i kłamliwa definicje oświecenia, wrzucając do niej wszystko to co sie nie podoba redakcji. Juz w pierwszym zdaniu art. poswięconemu antyrewolucyjnej myśli Erika von Kuehnelt-Leddina (w tytule napisano jego, przyznaję doś trudne nazwisko, z błędem:) "Erik von Kuehnelt-Leddin: Rewolucja Francuska, markiz de Sade i wojna" napisano juz w pierwszym zdaniu:

"...Oświecenie (antychrześcijański prąd intelektualny przypadający na XVII i XVIII wiek – przyp. tłum.) wydało owoc w postaci Rewolucji Francuskiej, (...) sadystycznej orgii, w której „Boski Markiz[1]” odegrał wiodącą rolę zarówno intelektualną jak i osobistą...".

Zob:
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1465/erik-von-kuehnelt-leddinh-rewolucja-francuska-markiz-de-sade


Nie chodzi tu nawet o to, że sadyzm nijak sie ma do oświecenia - przeciwnie - Oświecenie zniosło np. tortury z takim upodobaniem stsoswane w majestacie prawa przez

Trzeba pamiętać też że de Sade zaq to co pisał siedział przez całe życie w więzieniu, mimo iż najprawdopodobniej były to czyte wymysły. Oświeceniowcy (liberalni ministrowie królewscy) tepili więc de Sade'a!

Po drugie oswiecenie walczyło nie z chrześcijaństwem, a nawet nie z Kościołem, lecz z klerykalizmem - czyli z dominacją czynników religijnych w życiu społecznym państwa i narodu, a to nie to samo. KK miał przestać byc monopolistą etycznym i miał stracic nieco przywilejów. Miał tez szanowac sferę prywatną - tzn. uznać, ze w państwie mają prawo egzystować jednostki nie uznajace autorytetu KK. To wszystko. W czasach Voltaire'a Kościół był potegą polityczną i ekonomiczną. Dziś wiele słów skierowanych przez oświeconych w stronę KK i religii wydaje nam sie przesadzonych,. własnie ze wzgledu na tą ogromną róznicę przedrewolucyjnej i dzisiejszej równowagi cywilizacyjnej.

Po trzecie wreszcie autorzy konserwatyzm.pl zupełnie zapomnieli o tzw. oświeceniu katolickim; które reprezentowali tacy mysliciele jak Feijoo y Montenegro, albo Fernandez de Moratin, Joseph Sonnenfels, oraz o oswieceniowcach protestantach jak Lessing czy Burke. Są oni dowodem na mozność pogodzenia tolerancji z religijnością.

Reasumując, w swej ocenie oswiecnia, portal konserwatyzm.pl wyraźnie kieruje się taktyką wymuszonego dualizmu manichejskiego. Ja rozumiem, że katolicy chcieliby byc znowu siłą dominującą, ale ich obecni marksistowscy przeciwnicy, wbrew własnym legendom, niewiele mają wspólnego z oświeceniem tym jakie nastało w XVIII wieku. Już w sameh rewolucji francuskiej oświeceniowcy (Malesherbes, Condorcet) byli skazywani na gilotynę lub prześladowani (La Fayette), i wywlekani z grobów (Mirabeau) przez ciemnych a hardych jakobinów. Komunizm i jakobinizm to nie oswiecenie, lecz egalitarna religia świecka o charkterze profetycznym nie mająca nic wspólnego z indywidualistycznym ewolucjonistycznym racjonalnym (popularno)naukowym ruchem zwanym oświeceniem.

Brak komentarzy: