Loading...

czwartek, 25 sierpnia 2011

Piotr Napierała, "Kraj wolności" i "kraj niewoli" - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku


Przedstawiam moją nową książkę powstałą jako praca doktorska i zachęcam do lektury

DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:


Piotr Napierała, "Kraj wolności" i "kraj niewoli" - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku, Wydawnictwo Libron-Filip Lohner, Kraków 2011. ISBN 978-83-62196-11-1

DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:

Niniejsza praca dotyczy problematyki zarówno myśli politycznej i teorii ustroju jak i historii społecznej. Interesowała mnie wolność polityczna rozumiana jako zbiór idei dotyczących przestrzeni między rządzącymi a rządzonymi czy miedzy administracją a poddanymi/obywatelami. Wolność religijna czy kwestie związane z uciskiem jakichś mniejszości etnicznych czy wyznaniowych były dla mnie istotne jedynie wówczas, gdy były one ściśle powiązane z ogólną wizją wolności politycznej danego myśliciela czy stronnictwa. "Wolność", o jakiej mowa w tytule to przede wszystkim ta wolność, którą Isaiah Berlin określał mianem "negatywnej" ("wolność od"), postulującej uniezależnienie jednostki od państwa, i pozbawienie aparatu państwowego możliwości nadmiernej ingerencji w życie poddanych/obywateli.Pracę podzieliłem na sześć rozdziałów.

W rozdziale pierwszym umieściłem niezbędny zarys historii myśli politycznej dotyczącej problemu wolności politycznej, jak i form ustrojowych, zarówno tych które miały być realizacją koncepcjo wolnościowych jak i tych, które krytykowano powołując się na wolność.

W rozdziale drugim poddałem analizie proces kształtowania się angielskich wyobrażeń i idei związanych z problemem wolności. Zwróciłem w nim uwagę na takie problemy jak: - elżbietański mit historyczny; -post-normańska więź łączącą angielskich arystokratów, wypływającą z zasady "wasal mego wasala jest moim wasalem", -wigowski mit historyczny, a więc postrzeganie dworu królewskiego jako ośrodka dążącego do absolutyzmu.- długo utrzymująca się, wbrew obiegowym opiniom, wiara w skuteczność ekonomicznego merkantylizmu

W rozdziale trzecim omówione zostały kwestie na pograniczu historii francuskiego ustroju absolutystycznego, tworzonego w teorii przez Bodina, Domata i Bossueta, a w praktyce przez Richelieugo i Colberta, a kwestią wolności poddanych Ludwików francuskich.

Rozdział IV poświęciłem kwestiom związanym z wolnością w XVIII-wiecznej Wielkiej Brytanii. Podkreśliłem w nim angielskie przywiązanie do wolności prasy, której płomienne mowy poświęcali m.in. Hume i Defoe, przy jednoczesnym niedostatku tolerancji religijnej (w końcu sam Locke odmawiał jej katolikom). Uwagę moją przykuły zaskakująco małe różnice między Torysami i Wigami w kwestii konieczności zachowania "wolności negatywnej".

Rozdział V zawiera rozważania nad zakresem swobody poddanych Ludwika XV i Ludwika XVI, a także takich kwestii jak neofeudalizm (min. Henri de Boulainvillersa); wypływający z francuskiego tradycyjnego sposobu rozumienia wolności w pewnym stopniu odpowiadającemu postulatom "wolności negatywnej" - arystokratycznemu marzeniu o niezależności od stolicy i o tym, że powinna się ona nie wtrącać do ich spraw. W rozdziale IV znaleźć można również omówienie koncepcji reform opartych na postulacie osiągnięcia możliwie daleko posuniętej wolności; od "angielskich" planów Voltaire'a i Vauvenarguesa po proto-socjalistyczne Rousseau i d'Holbacha i centralistyczne fizjokratów. Tak jak w rozdziałach tych świadkowie omawianych czasów będą wypowiadać się o swoim państwie i swojej tradycji politycznej, tak rozdział VI i ostatni poświęcony jest wyobrażeniom dotyczącym wolności; Anglików/Brytyjczyków o Francji i odwrotnie.




DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:

Piotr Napierała

Madryt w XVIII wieku - madrycka prasa czasów oświecenia



Pierwszymi gazetami madryckimi z prawdziwego zdarzenia były Gaceta de Madrid (wydawana od roku 1661) i naukowo-krytyczny Mercurio histórico y político (od roku 1738) oraz gazeta Juana Martíneza de Salafranca (1697-1772): Las Memorias eruditas para la crítica de Artes y Ciencias, którego pierwszy numer ukazał się w kwietniu 1737 roku i pojawiał sie bardzo nieregularnie. Warto też wspomnieć o Efemérides barométrico médico-matritenses (1737-1747), Mercurio literario (1739-1740) i wychodzący potajemnie od 8 grudnia 1735 do 17 maja 1736 roku satyryczno-polityczny: Duende crítico de Madrid .

W połowie wieku nastąpił znaczny rozwój prasy antologicznej, dzięki m.in. Francisco Mariano Nipho, który w 1755 roku opublikował swoje polityczne dyskursy , a później tytuły o tak wymownych tytułach jak: El cajón de sastre (1760-1761) lub El Murmurador imparcial y observador desapasionado de las locuras y despropósitos de los hombres (1761), w których zawarł bezstronną i obiektywną obserwatora szaleństw i absurdalnych ludzkich pomysłów . Nie brakowało pism promujących zainteresowanie literaturą: Belianís literario (1765), El poeta (1764) Nicolása Fernándeza de Moratín, El Hurón político (1763), La Aduana crítica (1763), El anticuario noticioso de España y sus Indias (1763), Teatro crítico-moral (1764) wydany przez Benito Jerónimo Feijóo y Montenegro (1676-1764), autora wcześniejszych esejów: Teatro crítico universal (1726–1739).



Il. okładka: Diario Noticioso Curioso - Erudito y Comercial z 1758 roku, vide: http://www.quadraquinta.org/materiales-didacticos/cuaderno-de-ejercicios/periodicos-antiguos/galeria/periodic2.html

Il. Diario Noticioso Curioso - Erudito y Comercial z 1758 roku, vide: http://www.quadraquinta.org/materiales-didacticos/cuaderno-de-ejercicios/periodicos-antiguos/galeria/periodic3.html

Innymi oświeceniowymi czasopismami były: El expurgatorio crítico – „Krytyczny czyscic” (1767) i Miscelánea literaria (1770). Diario noticioso-erudito y comercial público y economico wydawany był przez Manuela Ruiza de Uribe od lutego 1758, a potem jako Diario de Madrid, od roku 1788 aż do 1918. Rozwijała sie też prasa ściśle naukowa. Można tu wymienić takie tytuły jak: Discursos mercuriales económico-políticos (1752; 1755-1756) Juana Enrique Graefa, Semanario Económico (1765-1767) Pedro Saury i Diario filosófico, médico, quirúrgico (1757) Juana Galisteo Xiorro.


Il. Okładka: El Pensador – myśl pierwsza - Pensamiento I, źródło: http://www.quadraquinta.org/materiales-didacticos/cuaderno-de-ejercicios/periodicos-antiguos/galeria/periodic4.html

Wzorem dla oświeceniowych pism krytycznych były w całej Europie brytyjskie The Tatler Richarda Steele'a (1709-1711) i The Spectator Josepha Addisona i Steele'a (1711-1714). Pierwszym pismem hiszpańskim nawiązującym do tego brytyjskiego wzoru był El Duende especulativo sobre la vida civil (1761), wydawany przez Holendra Juan Enrique Graefa.. Zaraz potem pojawił się El Pensador (od września 1762-1767) Clavijo y Fajardo, którego wpływ wykraczał poza Madryt i interesował elity także w Kadyksie. Oba pisma miały charakter pedagogiczny, umoralniający i liberalizujący.
Dekret królewski z 22 marca 1763 roku usztywnił reguły życia prasowego: ...Deseando fomentar y adelantar el comercio de libros en estos reinos, de cuya libertad resulta tanto beneficio y utilidad a las Ciencias y a las Artes... – „...pragnąc wspierać i promować handel książką w Królestwie, którego wolność jest tak korzystna i użyteczna dla Nauki i Sztuki...”). Prawo druku zostało wyraźnie przyznane jedynie autorowi, które ów uzyskiwał - prawo druku tylko autor posiada , po konsultacji z cenzura i uzyskaniu licencji. 20 października 1764 roku z kolei dwór postanowił, że przywileje druku nadane autorom są dziedziczne.

Na tym tle wyraźnie widoczne jest lekkie zahamowanie rozwoju prasy od połowy lat sześćdziesiątych aż do 1779 roku. Przyczyny tego można szukać w polityce rządu zaniepokojonego zamieszkami madryckimi przeciw markizowi (1766) i aferą związaną z jezuitami i ich ulotkami. Stąd wydano wyraźny zakaz drukowania prognoz, ponieważ uznano je za szkodliwe dla społeczeństwa i „nieprzydatne dla edukacji publicznej". Zakaz ten wprowadził król Karol III dekretem ogłoszonym 7 lipca 1767 roku . Zastosowanie tych środków represyjnych pozwoli w latach osiemdziesiątych ukazać się tylko kilku czasopismom naukowym i handlowym: Correo general de Europa (1769-1771), Las Memorias instructivas y curiosas sobre la agricultura (1778-1791), czy Semanario económico (1777-1778). Lata osiemdziesiąte przyniosły wyraźną odwilż, gdyż u władzy znalazło się wówczas nowe pokolenie oświeceniowych polityków. Rząd uwierzył, że edukowanie obywateli mu się przyda, co nie znaczy, że nie planowano sprawowania choćby minimalnego nadzoru nad prasą; czego dowodził dekret z 19 maja 1785 i rezolucja królewska z 2 października 1788 r. Odtąd druk gazet miał się odbywać pod kontrolą sądownictwa (Juez de Imprentas). Sześciopunktowa rezolucja głosiła że teksty muszą być podpisane przez autora lub tłumacza, że autorzy muszą zadbać, by to co chcą publikować nie zawiera określeń „"głupich albo sprośnych, ani też chwytów satyrycznych jakiegokolwiek rodzaju” - torpes ni lúbricas, ni tampoco satíricas de ninguna especie , a zwłaszcza by nie poruszać jakichkolwiek kwestii politycznych bez konsultacji z właściwym organem administracji.

Wzorem pisma był od 1786 roku Diario de Madrid. Naśladowali je redaktorzy takich pism jak: La Espigadera (1790-1791), Correo de Madrid (1786-1791), Diario de las Musas (1790-1791) oraz wielu tytułów prowincjonalnych.



BIBLIOGRAFIA:

* F. Aguilar Piñal, Periodismo e Ilustración en España, Estudios de Historia Social, 1991,
* T.Egido López, Prensa clandestina española del siglo XVIII: «El Duende Crítico», Universidad de Valladolid, Secretariado de Publicaciones e Intercambio Editorial, Valladolid, 2002.
* E. Larriba , Le Public de la presse en Espagne à la fin du XVIIIe siècle (1781-1808), Honoré Champion, París 1998,

http://argonauta.imageson.org/document91.html.

Tu z kolei mozna zobaczyc okładki XVIII-wiecznych gazet madryckich: http://www.quadraquinta.org/materiales-didacticos/cuaderno-de-ejercicios/periodicos-antiguos/galeria/galeriadeperiodicos.html

Piotr Napierała

środa, 24 sierpnia 2011

Piotr Napierała, "Kraj wolności" i "kraj niewoli" - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku

Przedstawiam moją nową książkę powstałą jako praca doktorska i zachęcam do lektury

DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:


Piotr Napierała, "Kraj wolności" i "kraj niewoli" - brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku, Wydawnictwo Libron-Filip Lohner, Kraków 2011. ISBN 978-83-62196-11-1

DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:

Niniejsza praca dotyczy problematyki zarówno myśli politycznej i teorii ustroju jak i historii społecznej. Interesowała mnie wolność polityczna rozumiana jako zbiór idei dotyczących przestrzeni między rządzącymi a rządzonymi czy miedzy administracją a poddanymi/obywatelami. Wolność religijna czy kwestie związane z uciskiem jakichś mniejszości etnicznych czy wyznaniowych były dla mnie istotne jedynie wówczas, gdy były one ściśle powiązane z ogólną wizją wolności politycznej danego myśliciela czy stronnictwa. "Wolność", o jakiej mowa w tytule to przede wszystkim ta wolność, którą Isaiah Berlin określał mianem "negatywnej" ("wolność od"), postulującej uniezależnienie jednostki od państwa, i pozbawienie aparatu państwowego możliwości nadmiernej ingerencji w życie poddanych/obywateli.Pracę podzieliłem na sześć rozdziałów.

W rozdziale pierwszym umieściłem niezbędny zarys historii myśli politycznej dotyczącej problemu wolności politycznej, jak i form ustrojowych, zarówno tych które miały być realizacją koncepcjo wolnościowych jak i tych, które krytykowano powołując się na wolność.

W rozdziale drugim poddałem analizie proces kształtowania się angielskich wyobrażeń i idei związanych z problemem wolności. Zwróciłem w nim uwagę na takie problemy jak: - elżbietański mit historyczny; -post-normańska więź łączącą angielskich arystokratów, wypływającą z zasady "wasal mego wasala jest moim wasalem", -wigowski mit historyczny, a więc postrzeganie dworu królewskiego jako ośrodka dążącego do absolutyzmu.- długo utrzymująca się, wbrew obiegowym opiniom, wiara w skuteczność ekonomicznego merkantylizmu

W rozdziale trzecim omówione zostały kwestie na pograniczu historii francuskiego ustroju absolutystycznego, tworzonego w teorii przez Bodina, Domata i Bossueta, a w praktyce przez Richelieugo i Colberta, a kwestią wolności poddanych Ludwików francuskich.

Rozdział IV poświęciłem kwestiom związanym z wolnością w XVIII-wiecznej Wielkiej Brytanii. Podkreśliłem w nim angielskie przywiązanie do wolności prasy, której płomienne mowy poświęcali m.in. Hume i Defoe, przy jednoczesnym niedostatku tolerancji religijnej (w końcu sam Locke odmawiał jej katolikom). Uwagę moją przykuły zaskakująco małe różnice między Torysami i Wigami w kwestii konieczności zachowania "wolności negatywnej".

Rozdział V zawiera rozważania nad zakresem swobody poddanych Ludwika XV i Ludwika XVI, a także takich kwestii jak neofeudalizm (min. Henri de Boulainvillersa); wypływający z francuskiego tradycyjnego sposobu rozumienia wolności w pewnym stopniu odpowiadającemu postulatom "wolności negatywnej" - arystokratycznemu marzeniu o niezależności od stolicy i o tym, że powinna się ona nie wtrącać do ich spraw. W rozdziale IV znaleźć można również omówienie koncepcji reform opartych na postulacie osiągnięcia możliwie daleko posuniętej wolności; od "angielskich" planów Voltaire'a i Vauvenarguesa po proto-socjalistyczne Rousseau i d'Holbacha i centralistyczne fizjokratów. Tak jak w rozdziałach tych świadkowie omawianych czasów będą wypowiadać się o swoim państwie i swojej tradycji politycznej, tak rozdział VI i ostatni poświęcony jest wyobrażeniom dotyczącym wolności; Anglików/Brytyjczyków o Francji i odwrotnie.




DLA ZAINTERESOWANYCH NABYCIEM KSIĄŻKI:

Piotr Napierała

Antyklerykalizm to nie antychrystianizm, czyli słowo o oświeceniu.



Na portalu konserwatyzm.pl forsuje sie od dawna fałszywą wizję oświecenia - wielkiego intelektualnego ruchu trwajacego od ok. 1670 roku do dziś.

Na owym portalu formuuje się bojową uproszczoną i kłamliwa definicje oświecenia, wrzucając do niej wszystko to co sie nie podoba redakcji. Juz w pierwszym zdaniu art. poswięconemu antyrewolucyjnej myśli Erika von Kuehnelt-Leddina (w tytule napisano jego, przyznaję doś trudne nazwisko, z błędem:) "Erik von Kuehnelt-Leddin: Rewolucja Francuska, markiz de Sade i wojna" napisano juz w pierwszym zdaniu:

"...Oświecenie (antychrześcijański prąd intelektualny przypadający na XVII i XVIII wiek – przyp. tłum.) wydało owoc w postaci Rewolucji Francuskiej, (...) sadystycznej orgii, w której „Boski Markiz[1]” odegrał wiodącą rolę zarówno intelektualną jak i osobistą...".

Zob:
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1465/erik-von-kuehnelt-leddinh-rewolucja-francuska-markiz-de-sade


Nie chodzi tu nawet o to, że sadyzm nijak sie ma do oświecenia - przeciwnie - Oświecenie zniosło np. tortury z takim upodobaniem stsoswane w majestacie prawa przez

Trzeba pamiętać też że de Sade zaq to co pisał siedział przez całe życie w więzieniu, mimo iż najprawdopodobniej były to czyte wymysły. Oświeceniowcy (liberalni ministrowie królewscy) tepili więc de Sade'a!

Po drugie oswiecenie walczyło nie z chrześcijaństwem, a nawet nie z Kościołem, lecz z klerykalizmem - czyli z dominacją czynników religijnych w życiu społecznym państwa i narodu, a to nie to samo. KK miał przestać byc monopolistą etycznym i miał stracic nieco przywilejów. Miał tez szanowac sferę prywatną - tzn. uznać, ze w państwie mają prawo egzystować jednostki nie uznajace autorytetu KK. To wszystko. W czasach Voltaire'a Kościół był potegą polityczną i ekonomiczną. Dziś wiele słów skierowanych przez oświeconych w stronę KK i religii wydaje nam sie przesadzonych,. własnie ze wzgledu na tą ogromną róznicę przedrewolucyjnej i dzisiejszej równowagi cywilizacyjnej.

Po trzecie wreszcie autorzy konserwatyzm.pl zupełnie zapomnieli o tzw. oświeceniu katolickim; które reprezentowali tacy mysliciele jak Feijoo y Montenegro, albo Fernandez de Moratin, Joseph Sonnenfels, oraz o oswieceniowcach protestantach jak Lessing czy Burke. Są oni dowodem na mozność pogodzenia tolerancji z religijnością.

Reasumując, w swej ocenie oswiecnia, portal konserwatyzm.pl wyraźnie kieruje się taktyką wymuszonego dualizmu manichejskiego. Ja rozumiem, że katolicy chcieliby byc znowu siłą dominującą, ale ich obecni marksistowscy przeciwnicy, wbrew własnym legendom, niewiele mają wspólnego z oświeceniem tym jakie nastało w XVIII wieku. Już w sameh rewolucji francuskiej oświeceniowcy (Malesherbes, Condorcet) byli skazywani na gilotynę lub prześladowani (La Fayette), i wywlekani z grobów (Mirabeau) przez ciemnych a hardych jakobinów. Komunizm i jakobinizm to nie oswiecenie, lecz egalitarna religia świecka o charkterze profetycznym nie mająca nic wspólnego z indywidualistycznym ewolucjonistycznym racjonalnym (popularno)naukowym ruchem zwanym oświeceniem.